Praktyki wobec zwierząt w XXI wieku. Bezpieczeństwo czy zniewolenie?”

  Człowiek separuje się od innych Zwierząt na poziomie mentalnym i społecznym, poddając je różnego rodzaju praktykom, które w finalnym efekcie, mają podnosić dobrostan samego człowieka. Co z innymi podmiotami? W cyklu konferencji zatytułowanych łączącym je tytułem „Praktyki wobec zwierząt w XXI wieku” poddajemy tę rzeczywistość pogłębionej refleksji. Obecna edycja uzyskała uszczegółowienie opisane z dylematem „Bezpieczeństwo czy zniewolenie?”

   Z antropocentrycznego punktu widzenia perspektywa zajmowania się zwierzętami rozciąga się na skali, której skrajne punkty można oznaczyć jako bezpieczeństwo i zniewolenie. Skrajność tych perspektyw jest jednak umowna. W przypadku zwierząt nieludzkich, to co definiujemy jako dawanie bezpieczeństwa, płynnie przechodzi w kategorię niewolenia.

   W codziennych ludzkich praktykach wobec innych zwierząt, znaleźć można wiele przykładów procesów tak wyglądających i zachodzących na różnych poziomach ogólności. Ich dynamizm wymaga tworzenia specjalnych instytucji, które wzmacniają i legitymizuja proces. Przykładem tego rodzaju zjawiska, może być ochrona gatunków ginących. Dążenie do ich ocalenia (po uprzedniej niemal eksterminacji), zakłada objęcie ich szczególnym rodzajem opieki i nadzoru. Po to, by lepiej kontrolować zagrożoną populację, tworzy się instytucje w rodzaju rezerwatów, czy wręcz przenosi przedstawicieli ginących gatunków do ogrodów zoologicznych. Tam zwierzęta są poddawane zwykłemu reżimowi kontroli wiedzy-władzy, opisanemu przez Michaela Foucaulta.

  Pozostawianie samym sobie zagrożonych populacji (tak, by zachodziły tam naturalne procesu selekcji)- budzi w ludziach dyskomfort związany z „pozostawieniem zwierząt na pastwę losu”. Ingerowanie zaś jak już wiemy- zmienia strukturę tych populacji. Innym rodzajem podobnie przebiegającej praktyki jest hodowla: „cenne” ze względu na jakąś cechę osobniki, są tak reprodukowane w trakcie celowego rozmnażania, by wzmocnić atrakcyjne cechy- co ma prowadzić do multiplikacji osobników o najbardziej pożądanym natężeniu cech. W przypadkach skrajnych (np. buldożki francuskie), zwierzęta nie mogą się rozmnażać w naturalny sposób- tylko ingerencja człowieka, zapewnia im tę możliwość dając bezpieczeństwo. Pozornie więc dbając o zwierzęta nieludzkie, człowiek poddaje je procedurom „dla ich dobra”- ocala im życie, ale obniża jego dobrostan uniemożliwiając naturalne zachowania. 

  Także wspólne funkcjonowanie ludzi i innych zwierząt, w codzienności domowego życia- napotyka na dylemat: czy uczestnicy zachodnio-kulturowych praktyk społecznych, dają zwierzętom poczucie bezpieczeństwa (np. psy i koty), czy też je zniewalają (ograniczając np. możliwości eksploracji czy mieszczące się w etogramie drapieżnika- polowania). Przykłady powiązań pomiędzy bezpieczeństwem a zniewoleniem, można mnożyć.

  Społeczna percepcja tego rodzaju działań jest dwoista (z jednej strony budzi konotacje pozytywne- hodowla, ochrona. Z drugiej negatywne- eksploatacja uwięzienie), stąd warto jej się bliżej przyjrzeć. Zapraszając Państwa na trzecią edycję konferencji, liczymy na burzliwe dyskusje i inspirujące głosy.

Organizatorzy